czwartek, 7 listopada 2013

Rozdział 11 :D :D Perspektywa Zayna

Dedykacja dla Margaret Stylinson


Chyba będzie najkruchszy ze wszystkich roz  

Jechaliśmy dosyć długo 

Kiedy tak jechaliśmy patrzyłem się co jakiś czas na płaczącą Olę i chyba zdałem sobie sprawę że Ją kocham. To nie było proste do pojęcia. Lecz chyba tak jest. Była taka piękna. Chciałem z Nią zamienić parę słów ale nie wiedziałem jakich. To było smutne do pojęcia 

Chwila, Chwila 

Dopiero zdałem sobie Sprewa że kocham dziewczynę mojego przyjaciela. Mamy wielki problem, co ja Mu powiem że co niby " Zakochałem się w twojej dziewczynie, może mógłbyś z Nią zerwać abym ja mógł się z Nią związać " Tak to by było bardzo głupie! Nie wiem co mam zrobić :(. 

Dojechaliśmy już do szpitala a tam pod nim okazało się że zwolnili Harrego i że wróci On z nami do domu. Tak naprawdę miałem nadzieję że zdążę się jakoś przybliżyć do Oli. 
Co ja wygaduję przecież ja robię plany w głowię z zajętą dziewczyną Boże muszę to wymazać z głowy. Przecież ja się żenię z Pri. Jezu co ja teraz mam zrobić wog nie mam pojęcia. Muszę to porostu ukrywać i starać się żyć normalnie :/ . Chociaż nwm czy dam radę :( ,MASAKRA 

    .............................................................................................................................
Nom xD mam nadzieję że się spodobał :D 

Weronika

poniedziałek, 4 listopada 2013

Rozdział 10 xD Krótka perspektywa Oli

Smutamy :(
Mijały tygodnie a ja już dawno wybaczyłam Harremu. Tylko problem tkwił w tym że on się do mnie nie odzywał :( Nie pisał, nie dzwonił a co najgorsze nie przychodził do mnie do domu :( 
-Co ja miałam zrobić? - Mówiłam w myślach 
Może czas zakończyć ten związek i iść do przodu a nie siedzieć w domu i rozpaczać nad jakąś Gwizdunią. 
Myśli męczyły mnie przez dokładnie trzy tygodnie. 
Aż w końcu przyjechał do mnie Zayn Malik (Już chyba wiecie o kim mówimy xD) 
Rozmowa :
-Hej - Przywitał się z lekkim smutkiem na twarzy Zayn 
-Czy coś się stało? - Powiedziałam z poddenerwowana 
-Trochę trudno mi o tym mówić ale ...... Harry jest w szpitalu już przez trzy tygodnie i w końcu się przebudził, miał wypadek samochodowy jadąc do Ciebie do domu :'(
-O mój ..... W jakim szpitalu leży ? Muszę natychmiast do Niego pojechać. TO OKROPNE. 

Od razu pojechaliśmy do szpitala gdzie leżał Harry (sala 129)
Tak bardzo się o niego bałam, w drodze strasznie płakałam :'(


http://i.pinger.pl/pgr282/d83807690013098d4dbfecf5/p%C5%82acz.jpg
Oczywiście Zayn mnie uspokajał, miałam również wytłumaczenie dlaczego Harry się do mnie nie odzywał. A ja już chciałam Go zostawić. Jestem taka głupia, przecież ja Go KOCHAM <3 <3 <3 <3 

....................................................................................................................................................
Strasznie przepraszam że wymyśliłam ten wypadek Harrego ale teraz jakoś miałam taką wenę, Oczywiście z Harrym będzie lepiej itp. Dalej nie zdradzam.. Wiem również że rozdział jest krótki ale nie mam aż tak dużo pomysłów i jeszcze ta szkoła... W każdym bądź razie nie smutajcie z powodu tego rozdziału już w następnym Harry będzie zdrowy jak Ryba xD
Weronika