Smutamy :(
Mijały tygodnie a ja już dawno wybaczyłam Harremu. Tylko problem tkwił w tym że on się do mnie nie odzywał :( Nie pisał, nie dzwonił a co najgorsze nie przychodził do mnie do domu :(
-Co ja miałam zrobić? - Mówiłam w myślach
Może czas zakończyć ten związek i iść do przodu a nie siedzieć w domu i rozpaczać nad jakąś Gwizdunią.
Myśli męczyły mnie przez dokładnie trzy tygodnie.
Aż w końcu przyjechał do mnie Zayn Malik (Już chyba wiecie o kim mówimy xD)
Rozmowa :
-Hej - Przywitał się z lekkim smutkiem na twarzy Zayn
-Czy coś się stało? - Powiedziałam z poddenerwowana
-Trochę trudno mi o tym mówić ale ...... Harry jest w szpitalu już przez trzy tygodnie i w końcu się przebudził, miał wypadek samochodowy jadąc do Ciebie do domu :'(
-O mój ..... W jakim szpitalu leży ? Muszę natychmiast do Niego pojechać. TO OKROPNE.
Od razu pojechaliśmy do szpitala gdzie leżał Harry (sala 129)
Tak bardzo się o niego bałam, w drodze strasznie płakałam :'(

Oczywiście Zayn mnie uspokajał, miałam również wytłumaczenie dlaczego Harry się do mnie nie odzywał. A ja już chciałam Go zostawić. Jestem taka głupia, przecież ja Go KOCHAM <3 <3 <3 <3
....................................................................................................................................................
Strasznie przepraszam że wymyśliłam ten wypadek Harrego ale teraz jakoś miałam taką wenę, Oczywiście z Harrym będzie lepiej itp. Dalej nie zdradzam.. Wiem również że rozdział jest krótki ale nie mam aż tak dużo pomysłów i jeszcze ta szkoła... W każdym bądź razie nie smutajcie z powodu tego rozdziału już w następnym Harry będzie zdrowy jak Ryba xD
Weronika
Mijały tygodnie a ja już dawno wybaczyłam Harremu. Tylko problem tkwił w tym że on się do mnie nie odzywał :( Nie pisał, nie dzwonił a co najgorsze nie przychodził do mnie do domu :(
-Co ja miałam zrobić? - Mówiłam w myślach
Może czas zakończyć ten związek i iść do przodu a nie siedzieć w domu i rozpaczać nad jakąś Gwizdunią.
Myśli męczyły mnie przez dokładnie trzy tygodnie.
Aż w końcu przyjechał do mnie Zayn Malik (Już chyba wiecie o kim mówimy xD)
Rozmowa :
-Hej - Przywitał się z lekkim smutkiem na twarzy Zayn
-Czy coś się stało? - Powiedziałam z poddenerwowana
-Trochę trudno mi o tym mówić ale ...... Harry jest w szpitalu już przez trzy tygodnie i w końcu się przebudził, miał wypadek samochodowy jadąc do Ciebie do domu :'(
-O mój ..... W jakim szpitalu leży ? Muszę natychmiast do Niego pojechać. TO OKROPNE.
Od razu pojechaliśmy do szpitala gdzie leżał Harry (sala 129)
Tak bardzo się o niego bałam, w drodze strasznie płakałam :'(
Oczywiście Zayn mnie uspokajał, miałam również wytłumaczenie dlaczego Harry się do mnie nie odzywał. A ja już chciałam Go zostawić. Jestem taka głupia, przecież ja Go KOCHAM <3 <3 <3 <3
....................................................................................................................................................
Strasznie przepraszam że wymyśliłam ten wypadek Harrego ale teraz jakoś miałam taką wenę, Oczywiście z Harrym będzie lepiej itp. Dalej nie zdradzam.. Wiem również że rozdział jest krótki ale nie mam aż tak dużo pomysłów i jeszcze ta szkoła... W każdym bądź razie nie smutajcie z powodu tego rozdziału już w następnym Harry będzie zdrowy jak Ryba xD
Weronika
Smutne :( Zapraszam do mnie ;))
OdpowiedzUsuńhttp://blackniallhoran.blogspot.com/
http://blackheartharry.blogspot.com/