sobota, 18 maja 2013

Rozdział 7 :)

               Perspektywa Oli 
Cóż miałam do stracenia. Wsiadłam z nim do tego auta, chociaż nie powinnam......
                                     
                              Rozmowa w aucie po między mną a Harrym :
- Możesz jechać wolniej ? Zaraz nas tu pozabijasz -powiedziałam wkurzona 
- Nie mów mi jak mam jechać, odpręż się i może zaśnij do twojego domu jeszcze 3 godz. drogi- odparł pewnie
                            
                            Nagle...... Prawie uderzyliśmy w ciężarówkę. Jak  ja niby miałam spać ? 
- O nie mój drogi, prze de mną jeszcze dużo lat życia. Chociaż wiesz co ?  Wiesz ? Gdy usłyszałam  o śmierci mojego brata nie chciałam żyć. Lecz gdy usłyszałam twój głos. Wtedy zrozumiałam, że zależy Ci na mnie i muszę Dla Ciebie żyć....... Tak trudno zrozumieć, że Cie kocham ?

- Co? Co? Co? Co?........ Ja się łudziłem, że mnie kochasz. A tu u Ciebie było tak samo?  Ja też Cie kocham zrozum to wreszcie !!!!!!!!!!!!


    Chwile potem zapadła głęboka cisza a 2 sekundy potem Harry podarował mi w prezencie 

                               PIERWSZY    POCAŁUNEK    W    USTA                                                                                                                                                                   Aż się zarumieniłam .
                                       

                                          K.R.7.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz